Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perełki ISAANU - Tajlandia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Perełki ISAANU - Tajlandia. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 kwietnia 2016

Najciekawsze restauracje na świecie ;-)

Ciekawe czy istnieje taka lista? Jeżeli nie, to niniejszym ją rozpoczynam ;-)
Mój kandydat numer 1 to restauracja na wodzie w okolicach Loei (Tajlandia).
Widzicie na zdjęciu jezioro i pływające domki? To właśnie 'restauracja na wodzie'. Można tam zjeść np. pyszną rybę, popływać i poodpoczywać. Niby taki prosty pomysł, a jeszcze nigdy nie byliśmy w takim miejscu.

środa, 6 kwietnia 2016

Chiang Khan – miasteczko z klimatem

Są takie miasteczka gdzie właściwie nic specjalnego nie ma, bo co w tym niezwykłego że rzeka płynie, że domy są drewniane, że knajpki są ... też mi atrakcje turystyczne. A jednak chętnie wrócimy kiedyś do tego ‘drewnianego miasteczka’ bo coś w sobie ma. Ma KLIMAT, jakąś przyciągającą atmosferę;-) Niby nic a jest fajnie;-)
Żeby dojechać do Chiang Khan trzeba jechać  na północ do granicy z Laosem,  aż do Mekongu. Najlepiej znaleźć sobie domek nad samą rzeką i chłonąć atmosferę;-)

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Tajskie “Stonehenge”

Zastanawia mnie dlaczego w wielu miejscach na świecie, oddalonych od siebie tysiące kilometrów, odnajdujemy te same lub podobne konstrukcje czy budowle archeologiczne. Na przykład piramidy. Ludzie, którzy tworzyli piramidy w Egipcie nigdy nie spotkali się z twórcami piramid w Meksyku, Gwatemali czy Peru. Różniło ich nie tylko tysiące kilometrów odległości, ale i zupełnie innych czas, w którym żyli, inna religia, kultura, wszystko inne ;-) 
A jednak wpadli na ten sam pomysł, żeby stworzyć coś co się pnie wysoko w górę i ma kształt piramidy, dodatkowo ma być świątynią lub grobowcem.
Takie specyficzne deja vu miałam będąc w Historycznym Parku Phu Phrabat, oglądając kamienne kręgi. Oczywiście nie takie wielkie jak słynne Stonehenge, ale pomysł ten sam. 

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Morze lotosów - widoki, aż oczy się śmiały ;-)

Kwiat lotosu jest bardzo ładny, ale tysiące lotosów naraz to już widok cudowny.  Miejsce takie można oglądać na jeziorze, niedaleko Udon Thani, nazywane jest Red Lotus Sea. Trzeba się tam wybrać wcześnie rano, kiedy słońce jeszcze mocno nie przygrzewa i koniecznie od grudnia do lutego, kiedy lotosy kwitną. Potem wystarczy już wsiąść na łódkę i podziwiać widoki.
Przeszkadzać  może tylko natłok innych oglądających i łódek pływających wokół.  Szczerze mówiąc nie spodziewałam się aż takich tłumów. Może dlatego, że była niedziela, może miejsce staje się coraz bardziej popularne wśród Tajów ... ale i tak warto było przyjechać J

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

ŚWIĄTYNIA Z BUTELEK

To kolejna mała perełka i ciekawostka dla prawdziwych podróżników, którzy chcą zobaczyć w Tajlandii coś więcej niż Bangkok i plaże.
Zachwyciła nas ostatnio świątynia którą nazwaliśmy ‘cacuszko’, tym razem znowu odkryliśmy coś niezwykłego. Tym bardziej, że to nie jedna świątynia ale cały kompleks budynków (włącznie z ubikacjami;) pokryty szklanymi butelkami. Znaleźliśmy już kiedyś w Tajlandii dom zrobiony z puszek, a tu kolejne cudo ‘Million botles temple’.

Historia świątyni zaczyna się od tego, że w 1982 r. przełożonemu (opatowi) przyśniło się niebo a w nim świątynia przyozdobiona kamieniami szlachetnymi, która w blasku słońca niebiańsko błyszczała. Zamarzyło mu się potem zrobić namiastkę tego co wyśnił. Postanowił więc zorganizować akcje społeczną i namówił całą okolice do zwożenia butelek, którymi potem pokrywano powierzchnie wszystkich budynków na terenie świątyni. Efekt NIESAMOWITY! 

wtorek, 4 sierpnia 2015

Świątynia Boga wojny w ‘strefie śmierci’, czyli historia Preah Vihear.

Zdjęcie świątyni z zastosowaniem  teleobiektywu -  od strony tajskiej.
Tym razem wybraliśmy się do miejsca, które może nie jest super urokliwe ale za to jaką ma historie! Kiedy pierwszy raz przeczytałam o tym jakie to krwawe walki toczyły się między Tajami i Kambodżanami o wzgórze z ruinami kmerskimi  wiedziałam, że musimy tam jechać . Tym bardziej, że historia jest ‘świeża’, ostatnie walki miały miejsce w 2011r. i właściwie nie wiadomo było czy świątynia jest już dostępna dla turystów czy nie?
Preah Vihear  to hinduistyczna świątynia poświęcona Śiwie (bogowi wojny), położona  na pograniczu Kambodży i Tajlandii, w Górach Dangrek. 

piątek, 31 lipca 2015

Jak zgubiliśmy się w tajskiej dżungli - Phu Pha Thoep National Park

Absolutnie nie zrobiliśmy tego celowo. Miewamy różne dziwne pomysły ale aż tacy szaleni nie jesteśmy, żeby wybrać się w nieznane i się zgubić;-) 
Rzecz się działa w Parku Narodowym w Mukdahan czyli Phu Pha Thoep National Park. Byliśmy już wcześniej w podobnym parku narodowym nad Mekongiem przy granicy z Laosem,  bardziej na południu - Pha Taem National Park i było pięknie! Zachwyceni widokami i grzybowymi formacjami skalnymi chcieliśmy zobaczyć ich więcej stąd pomysł na wycieczkę do Mukdahan.

niedziela, 19 lipca 2015

PHI TA KHON – FESTIWAL DUCHÓW

To jedyny w swoim rodzaju festiwal  nazywany „Festiwalem Duchów” lub „Festiwalem Masek”, odbywa się TYLKO raz do roku  w Dan Sai (prowincja Loei).
Szykowaliśmy się na niego już od roku ;-) W tamtym roku dowiedzieliśmy się o nim za późno i nastawiliśmy się, że za rok koniecznie pojedziemy, a nie jest to blisko, od nas około 350 km ;)  
Phi Ta Khon to święto ruchome więc najpierw czekaliśmy aż pojawią się informacje kiedy dokładnie ma być. W internecie podawano dwie różne informacje i dopiero telefon do Dan Sai upewnił nas, że w roku 2015 Phi Ta Khon wypada 26 – 28 czerwca.

niedziela, 5 lipca 2015

ŚWIĄTYNIA „CACUSZKO”

Mieszkając w Tajlandii od tak dawna jesteśmy raczej sceptycznie nastawieni do zwiedzania świątyń. Zawsze tak jest, najpierw zachwyty początkującego a potem po obejrzeniu 10 czy 20 świątyni czujemy już przesyt i trudno nas zachwycić. Kto z was jeszcze zachwyca się architekturą wchodząc do kościoła w Polsce? Musi to być jakiś wyjątkowo piękny lub oryginalny kościół, żeby zwrócił waszą uwagę. Taką właśnie  wyjątkową, oryginalną świątynie buddyjską oglądaliśmy niedawno. Trudno ją znaleźć i gdyby nie rekomendacja Sławka (który kiedyś nas odwiedził) pewno nigdy byśmy tam nie trafili. Już samo jej górskie położenie jest piękne, a potem jest coraz lepiej ;-) Chyba najlepiej sami zobaczcie.

wtorek, 3 lutego 2015

Jak wygląda piekło?

Piekielne parki rzeźb w Tajlandii w sumie mnie zadziwiają, bo zgodnie z filozofią (celowo nie używam słowa religią) buddyjską Tajowie nie wierzą w piekło. W Buddyzmie za dobre czy złe uczynki czeka cię odpowiednia karma w nowym życiu, po reinkarnacji. Nie mówi się tutaj “Bóg ci to wynagrodzi, albo czeka cię kara boska”, bo według tej filozofii Boga nie ma (Budda nie jest Bogiem), a twoje obecne życie decyduje kim będziesz w przyszłym wcieleniu. Skąd więc takie okropne sceny przedstawiające jakieś tajskie piekło. Czy aż tak źle ma być w tym przyszłym życiu?

poniedziałek, 17 listopada 2014

Słoniowe show w Surinie

Surin słynie ze słoni! Szczególnie w trzeci weekend listopada kiedy to raz do roku odbywa się tutaj  wielki show z udziałem ponad 200 słoni. Oprócz przedstawienia na stadionie, można oglądać uliczną paradę oraz tzw. ‘szwedzki stół’ przygotowany oczywiście dla słoni. Z wyjątkiem tego jednego weekendu  słonie można znaleźć w wiosce Ban Ta Klang  koło Surinu, pisaliśmy o niej TUTAJ.
W ten weekend do Surinu przybywają tłumy, ceny hoteli skaczą do góry, a jak ktoś nie zarezerwował pokoju wcześniej to ciężko coś znaleźć. My na tą imprezę nastawialiśmy się już od lipca, kiedy to odwiedziliśmy Surin po raz pierwszy.

niedziela, 12 października 2014

Ogniste łodzie na Mekongu, czyli kolejny tajski festiwal.



Wiele miejsc na prowincji Tajlandii przez 354 dni w roku to senne miasteczka gdzie życie płynie leniwie a turysty nie uświadczysz. Bo i po co miałby tu przyjeżdżać? Żeby zobaczyć kolejną tysięczną świątynie?
Ale raz w roku niektóre z takich miasteczek przeżywają swoje ‘pięć minut’, może ono trwać dzień, dwa a czasami jeden wieczór, jedną noc. Znaleźć się wtedy w takim miejscu to niezwykłe przeżycie.
Nam się już parę razy udało ;-) Ostatnio trafiliśmy właśnie na taki moment do Nakhon Phanom. Oczywiście trafiliśmy nie przez przypadek. Najpierw szukamy gdzie odbywają się ciekawe festiwale w danym miesiącu, potem planujemy wyjazd, rezerwujemy hotele (co w tym wypadku jest bardzo ważne bo cała Tajlandia chce przyjechać zobaczyć ;-).

wtorek, 12 sierpnia 2014

Pha Team Park Narodowy w ISAANIE



W Tajlandii znajduje się ponad 100 parków narodowych, podczas gdy w Polsce tylko 23. Natomiast jeżeli porównamy powierzchnię - Polska stanowi 2/3 Tajlandii, czyli  nie jest ona nawet dwa razy większa od Polski. Wniosek wprost - mają tutaj wiele pięknych terenów wartych ochrony. Obszary chronione zajmują około 14% powierzchni tego kraju, co stanowi bardzo dobry wynik.
Najbardziej znane są oczywiście nadmorskie parki narodowe, najczęściej odwiedzane przez turystów. Ale Tajlandia to nie tylko Bangkok i morze, mniej zwiedzana pólnocna część Tajlandii jest równie piękna.

czwartek, 31 lipca 2014

Perełki ISAANU czyli ‘święta góra’ w Si Wilai

Do wielkiej czerwonej ‘świętej góry’ nazywanej Phu Tok nie jest łatwo trafić, trzeba o niej wiedzieć  i dopytać  się o drogę lokalsów.  Najprostrzym sposobem dotarcia jest tuk tuk, który nas zawiedzie, przywiezie oraz poczeka na nas  za ustaloną wcześniej ‘niemałą’  kwotę.
Góra  robi wrażenie już z daleka, ale najciekawsze jest dopiero potem.  Od jej podnóża aż po szczyt prowadzą drewniane schody, oprócz tego jest “opasana “ dookoła na dwóch lub trzech wysokościach drewnianą kładką “przyklejoną “ do góry. Można więc chodzić dookołą góry na różnych wysokościach, podziwiając widoki z każdej strony.

poniedziałek, 21 lipca 2014

Tajskie festiwale czyli kiedy i gdzie zobaczyć “woskowe arcydzieła”



Jeżeli będziecie kiedyś w lipcu w Tajlandii i dodatkowo wybierzecie się na północ, warto zajrzeć do Ubon Ratchatani. Tutaj raz do roku odbywa się niezwykły pokaz zwany Festiwal Woskowych Rzeźb lub Festiwal Świec. Podobne minipokazy odbywają się również w innych miastach, ale w Ubon Ratchatani rzeźby są największe i najpiękniejsze. Festiwal Świec w Ubon Ratchathani to wydarzenie na skalę międzynarodową (oficjalna jego nazwa brzmi: Thailand International Wax Sculpture and Ubon Ratchathani Candle Procession Festival).

niedziela, 8 czerwca 2014

Festiwal Rakiet - Święto Visakha Bucha w Isaanie czyli jak przywołać deszcz..

Większość festiwali w Tajlandii związana jest z religią buddyjską, uprawą ryżu lub rodziną królewską.
Niektóre odbywają się w stałych terminach, inne uzależnione są od buddyjskiego kalendarza księżycowego.
Niedawno obchodziliśmy jedno z najważniejszych świąt buddyjskich Visakha Puja (lub Visakha Bucha), upamiętniające narodziny, oświecenie i śmierć Buddy.

środa, 26 marca 2014

Perełki ISAANU czyli Sala Kaew Kur w Nong Khai.

Ponieważ w szkole nic się już nie dzieje i zaczęliśmy się nudzić, wymyśliliśmy sobie, że pozwiedzamy północny Isaan. Nasza koleżanka  stwierdziła, że warto pojechać do Nong Khai, więc postanowiliśmy zacząć od tego miejsca. 

Pierwszy etap Kalasyń – Udon Thani miał się rozpocząć o 9.00, więc dziarsko podreptaliśmy na dworzec autobusowy (po uprzednim zaistnieniu na liście obecności w naszej szkole). Autobusy przyjezdne lubią się spóźnić jakieś 15 min, więc denerwować zaczęliśmy się około 9.30. Obsługa zapewniła nas, że autobus przyjedzie i należy czekać. O 9.40 nieśmiało napomknąłem, że ta podróż zaczyna się pechowo, więc może wróćmy........
Rajska w pecha nie wierzy i stwierdziła, że dlaczego spóźnienie autobusu ma oznaczać, że ta wycieczka będzie pechowa. Równie dobrze pechowy może być ten kosz na śmieci....... Jak kończyło się kiedyś nasze przełamywanie pecha przeczytać możecie tutaj.

niedziela, 17 listopada 2013

Wycieczka do świątyni z trupami.

Dobry post powinien mieć przyciągający tytuł ;-) więc taki już mamy, co więcej naprawdę były mumie i kościotrupy.
Zaczynając od początku ... jak już wielokrotnie pisaliśmy lubimy wycieczki rowerowe po naszej okolicy i zabieramy na nie wszystkich, którzy nas odwiedzają.  Tym razem były to dwie „Ślązaczki rodaczki”, które przy okazji serdecznie pozdrawiamy ;-)
Dzień był piękny, jak wszystkie w Tajlandii, tutaj lato mamy przez cały rok.  Wycieczka zaczęła się w miarę wcześnie, bo w ciągu dnia słonko zaczyna przygrzewać, a przed nami 7 km w jedną stronę.
Pierwsze atrakcje zaliczaliśmy już po drodze: chińskie sieci, popisy dzieci i ich skoki do przydrożnego kanału, wokół pola ryżowe, palmy, bananowce, cisza, spokój i czasami radosne „Hello”. W końcu „falangi” to rzadkość na wsi, więc wzbudzamy zainteresowanie.