Podróż po Indiach - porady

UWAGA! Na początku roku 2013 pojawiły się zmiany dotyczące wiz indyjskich, dla przeciętnego turysty nie mają one znaczenia, ale dla tych którzy przyjeżdżają tu częściej i na dłużej owszem:
- Dwumiesięczny odstęp pomiędzy wjazdami na teren Indii dla osób podróżujących na wizie turystycznej został zniesiony.
 
1. Welcome to India - migawki zdjęciowe
2. Ceny w Indiach - jedzenie, hotele, alkohole.
3. Transport - pociągiem, samolotem, autobusem lub tuk tukiem po Indiach oraz jak przeżyć jadąc pociągiem klasą SLEEPER.
4. Wiza do Indii  -  informacje znajdziesz w "Alfabecie indyjskim" pod literą V.
więcej informacji na  http://www.blsindiavisa-poland.com/index.php
5. Ponieważ mieszkamy w Mumbaju zapraszamy do naszego przewodnika po tym mieście oraz do zobaczenia Dhobi Ghat - wielkiej pralni Mumbaju i muzułmańskiej dzielnicy MasJid.
O Wieży Milczenia i problemach z sępami w mumbajskiej społeczności Parsów piszemy TUTAJ.
O Dharavi i innych slamsach w Mumbaju TUTAJ.
6. Nasze porady dotyczące tego co zabrać w podróż do Indii, a co jest zbędne czyli "Ekwipunek w podróży"
7. Kto to jest Pan Kierownik Autobusu?  To bardzo ważna postać, która będzie wam towarzyszyć w podróży (z przymróżeniem oka;-)
8. Jak nazywać mieszkańców Indii czyli :"Hindusi czy Hinduiści, Indusi czy Indianie?"
9. Dla tych, którzy z Indii chcą wybrać się do Nepalu i wrócić do Indii - 2 miesięczna przerwa w przekraczaniu granicy do Indii została zniesiona 4 grudnia 2012. Informacje na stronie http://in.vfsglobal.co.uk/news.html - o zmianach w przepisach wizowych. 
10. O indyjskim monsunie.
11. Jak radzić sobie z wszechobecną biedą w Indiach? 
12. Co dobrego można zjeść w Indiach czyli "Indyjska ściąga jedzeniowa" .
13. Tanie hotele w Indiach czyli gdzie nocować, parę podpowiedzi.
Przydatne linki:
1. Gdzie rezerwować pociągi
Oficjana strona  the Indian Railways  https://www.irctc.co.in/  

2. Gdzie rezerwować lokalne samoloty:
 

19 komentarzy:

  1. Witam serdecznie i prosze o mala pomoc :) mianowicie: szukam poradnika dotyczacego ekwipunku (a niestety jeszcze nie znalazlam go na Waszej stronie). Jade do Indii na ok 5 tygodni i nie wiem co mam wziac ze soba. Czy jest cos bez czego radzicie mi sie nie wybierac? Mysle tu o jakis "niesnadardowych" rzeczach jak np lancuch do przypiecia bagazu. Z gory dziekuje za porady! Pozdrawiam Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  2. To bardzo ciekawy pomysł na kolejnego posta, obiecuje że niebawem napiszę poradnik dotyczący ekwipunku;-)
    Napisz kiedy się wybierasz do Indii i w jakie tereny, to ma znaczenie jeżeli chodzi o ekwipunek. Np. w porze grudzień - luty na podgórzu himalajskim bywa bardzo zimno (nawet temp minusowe) i należy zabrać coś ciepłego do ubrania, chociaż wszystkim się wydaje, że Indie to najcieplejszy kraj na świecie i głównym problemem jest za gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super! nie moge sie juz doczekac! :)

      Jade na caly wrzesien i pierwszy tydzien pazdziernika. Zaczynam od Bangalore, pozniej okolice Trivandrum, Goa i Mumbai (to tak w wielkim skrocie), wiec raczej poludnie Indii. Jakies rekomendacje?

      Usuń
  3. Jak już będziesz na GOA to polecamy pojechać do Hampi, poza tym piękny kompleks świątyń w Maduraj lub Majsur też warto zobaczyć. To dobry czas na zwiedzanie Indii, monsun się już kończy a jeszcze nie ma najazdu turystów! Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wielką prośbę - jestem w Delhi na konferencji i właśnie zostałam zaproszona na jutro na domowy obiad przez przesympatyczną doktorantkę. Błagam o szybką pomoc co do savoir vivre. Wiem tylko, że zdejmuje się buty. Czy coś wypada przynieść?
    Jak nie urazić gospodarzy, zwłaszcza że z trudem przełykam pikantne potrawy (o czym zresztą wiedzą), aczkolwiek ich pikantne i moje pikantne są o lata świetlne od siebie.
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynoszenie prezentów w czasie wizyty raczej nie jest w Indiach praktykowane, może ja nawet speszyć, tutaj uważa się, że gość robi przysługę, że przyjął zaproszenie;-) Jedynie co mogę zasugerować to ubrać się skromnie a nie wyzywająco i być otwartym na to co cię spotka;-) Nam się zdarzyło np. w takiej sytuacji, że jedliśmy tylko my a gospodarze się przyglądali, co było bardzo dziwne i krępujące, ale taki zwyczaj. Albo, że pan domu jadł razem z nami a żona czekała, aż skończymy i dopiero potem sobie nałożyła. Dotyczy to raczej biedniejszych, bardziej tradycyjnych, nie sądzę, że w domu doktorantki mają takie podziały. Co do pikantnych potraw, to oni są świadomi, że mamy z tym problem,nawet ich to trochę bawi, zawsze można poprosić wody i zjeść chociaż trochę, jogurt jedzony z potrawa tez dobrze łagodzi ostrość. Poza tym jestem pewna, że skoro wiedzą jakie masz podejście do indyjskich ostrości będą się starać przygotować coś łagodniejszego;-)

      Usuń
  5. Dziękuję za szybką odpowiedź.
    Bardzo fajna dziewczyna. Tak zafascynowana faktem, że w Europie nie ma małżeństw aranżowanych i kast, trudno jej było uwierzyć - mnie pytała dwa razy, czy moje małżeństwo było aranżowane, czy z miłości. A na pytanie, czy jest zamężna odpowiedziała, i to mnie zaskoczyło, "fortunately not".

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli dziewczyna o otwartym spojrzeniu na świat, skoro zamążpójście nie jest jej głównym i jedynym celem życia;-) Nas tez często pytają czy jesteśmy małżeństwem aranżowanym czy z miłości (sam podział dla nas jest zabawny, a oni nie mogą uwierzyć, że u nas nie ma małżeństw aranżowanych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny i pomocny blog:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam,
    w lutym razem ze znajomymi rozpoczynamy swoją przygodę z Indiami :)
    lądujemy w Bombaju, proszę o info jak najlepiej i najbezpieczniej, oraz w dobrej cenie pokonać drogę lotnisko - hotel,
    i czy jesteście w stanie polecić jakiś niedrogi hotelik ale w przyzwoitych warunkach w Bombaju,
    z góry dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbezpieczniej i najtaniej jest jechać 'prepaid taksi', punkt znajduje sie zaraz po lewej stronie jak wyjdziecie z lotniska w Mumbaju, podajecie adres, płacicie przy okienku i już nie dajcie sie naciągnąć na jakies dodatkowe wyłudzanie pieniędzy.
      Co do tanich hotelików w Mumbaju i nie tylko pisalismy o tym tataj: http://rajscy.blogspot.com/2013/03/hotele-w-indiach-czyli-gdzie-nocowac.html
      Życzymy udanej podróży ;-)

      Usuń
  9. Właśnie mnie Rajski poprawił, że punkt 'prepaid taxi' znajduje się PO PRAWEJ stronie jak wyjdziecie na lotnisku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. O! Takich informacji właśnie szukałem. Jestem teraz bardziej oświecony, dzięki. Aż teraz będę błyszczał wiedzą cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzień dobry, jak się cieszę, że trafiłem na państwa blog. Wybieram się na Goa i czytam, czytam czytam. Dziękuję za relacje, postaram się pojechać państwa śladem :)
    pozdrawiam
    Paweł Tkaczyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się ciesze, że jeszcze tu ktoś zagląda ;-) Właśnie odpisuje na meila.
      Ewa

      Usuń
  12. Świetny post.
    Kocham Indie za ich świetne szkoły jogi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzień Dobry,
    W lutym wybieram się na dwa tygodnie do Indii. Jest to moja druga wizyta w Indiach. Głównie będę w Mumbaju. Mój mąż jest pracownikiem polsko - indyjskiej firmy w Mumbaju i wyjeżdża służbowo dość często do Indii. Pierwszy raz w Indiach byłam rok temu i na pytanie od moich przyjaciół czy podobało mi się w Indiach nie umiałam odpowiedzieć jednoznacznie. Oczywiście byłam zachwycona przede wszystkim wspaniałymi kolorami, które są wszędzie: na straganach, na ulicy, w sklepach no i oczywiście na wspaniałych ubiorach - zwłaszcza kobiet i dzieci. Z uwagi na moją profesję (jestem konstruktorem i projektantem odzieży i wykładam na uczelni) ten aspekt był chyba najważniejszy. Również zachwyciła mnie kuchnia hinduska, ale nie ta w hotelach, bo tutaj istnieje dziwny miks przypraw hinduskich i jedzenia "cywilizowanego" w związku z tym powstaje takie coś, co jest po prostu niesmaczne. Natomiast taka prawdziwa kuchnia hinduska, która miałam okazje popróbować w czasie mojej zeszłorocznej podróży była wspaniała. Podczas pracy mojego męża, która niestety z uwagi na dojazdy zajmowała około 10 godzin ja miałam okazje odwiedzić kilka uczelni w Mumbaju i dać gościnne wykłady. Wówczas też zobaczyłam prawdziwy Mumbai - czyli potworne kontrasty: hotel 5 gwiazdkowy z marmurami i złotem a przy jego murach slamsy i ludzi mieszkających na ulicy, sklepy wysoko markowe a przed wejściem olbrzymia kupa śmieci i gruzu. Również uczelnie były przeróżne i często swym wyglądem i wyposażeniem bardzo odbiegające od europejskich. Natomiast ludzi spotkałam życzliwych i miłych, ale muszę przyznać Państwu rację - Hindusi są tacy tylko wówczas jeśli im na tym zależy. Widać to wyraźnie w stosunkach między moim mężem a jego podwładnymi. W Indiach też można wyraźnie zauważyć różnice w stosunkach do kobiet i mężczyzn. To mężczyzna jest panem i to on jest tam najważniejszy - widać to nawet podczas obsługi w hotelach. W czasie mojej ostatniej wizyty w Indiach byliśmy nie tylko w Mumbaju, ale z uwagi na obowiązki męża trochę także zwiedzaliśmy. Byliśmy na Goa,zwiedzaliśmy jaskinie Ellora i świątynie Ghrishneshwar Jyotirlinga - niezapomniane wrażenia zwłaszcza ze świątyni, gdzie ja i mój maż byliśmy jedynymi białymi ludźmi, miasto Nasik i winnice Sula - wspaniałe wino, i wiele innych. Tym razem nie planujemy zbyt wiele podróży, bo nie pozwolą na to obowiązki mojego męża, dlatego byłbym zainteresowana spotkaniem w Mumbaju Polaków. Może znają Państwo kogoś, chętnie nawiąże kontakt jeszcze przed wyjazdem wtedy będę mogła przywieźć coś z kraju. Mój mail:mbaczek01@gmail.com
    Pozdrawiam serdecznie! Jak będę miała nowe wrażenia z Indii to chętnie się z nimi podzielę.
    Do usłyszenia
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  14. witam, wybieram się z mężem z początkiem kwietnia, też byłabym zainteresowana spotkaniem w Mumbaju Polaków lub kogoś zaufanego, bo nie ukrywam że Indie od zawsze mnie fascynowały, ale teraz tuż przed wyjazdem jestem pełna obaw, gdyż nigdy nie byliśmy na tak dalekiej wyprawie, mój mail aep@int.pl
    dziękuję za tego bloga, to nieocenione źródło informacji

    OdpowiedzUsuń