Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiny. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 września 2020

Shabu shabu - azjatyckie jedzenie

Tajowie uwielbiają siedzieć przy jedzeniu. Celowo nie używam określenia, że lubią jeść bo tu chodzi o coś więcej. Dokładnie o posiedzenie ze znajomymi przy jedzeniu, ucztowanie, przyrządzanie, gotowanie, czyli można powiedzieć zabawa jedzeniowa.
Taką możliwość daje jedno z popularniejszych 'potraw azjatyckich' - SHABU SHABU lub HOT POT.
Jedliśmy je już w różnych krajach, różne wersje takiego ucztowania, podobno nawet w Polsce pojawiły się restauracje Shabu shabu lub ShabuShi. Najczęściej są określane jako restauracje japońskie, nie bez powodu.

niedziela, 1 września 2019

CHIŃSKIE RELIGIE, a raczej ich brak.


Na mapie świata, jak widać poniżej, obok Chrześcijaństwa, Islamu, Buddyzmu czy Hinduizmu mamy religie określoną jako chińską. To ciekawe uproszczenie bo takiej religii tak naprawdę nie ma.
Wszyscy nasi chińscy znajomi, których pytałam jaka jest wasza religia odpowiadali żadna.
Najczęściej dodawali: Moi rodzice lub dziadkowie są buddystami lub chrześcijanami, ale my nie.
Młodzi ludzie w Chinach najczęściej nie wyznają żadnej religii, oczywiście nie wszyscy. Akurat w Xi’an, gdzie mieszkaliśmy, jest dość duża społeczność Muzułmanów.
Zapewne w dużym stopniu przyczynił się do tego komunizm.

wtorek, 2 lipca 2019

Po co jeździ się do prowincji Yunnan w Chinach

Yunnan to prowincja w południowo – zachodnich Chinach, której stolicą jest Kunming. Przez wiele tysięcy lat była to biedniejsza, rolnicza część Chin, rozwijać się zaczęła szczególnie od czasów II wojny światowej, gdy schroniło się w niej wielu uchodźców z innych regionów Chin. 
Z czym wam się kojarzy Yunnan? Zgaduje, że z herbatą ;-) Więc jadąc tam trzeba:
1. Napić się herbaty Yunnan
Jeszcze z dzieciństwa pamiętam to czerwone pudełko, a wy? Nazwa Yunnan zawsze kojarzyła mi się z herbatą. ☕️☕️☕️
Więc jadąc tam nastawiłam się na oglądanie herbacianych wzgórz i degustacje herbaty podawanej w chińskiej porcelanie. 

wtorek, 4 czerwca 2019

WODOSPAD HUKOU, czyli to co Rajskie tygryski lubią najbardziej.

Nieokiełznana dzikość i piękno przyrody. To największy wodospad na Żółtej Rzece, drugi co do wielkości  w Chinach (po wodospadzie Huangguoshu), oraz największy na świecie żółty wodospad.
Brzmi to dziwnie, ale ta rzeka jest naprawdę żółta, sprawdziłam ;)
To tylko 5-6 godzin autobusem od naszego Xi’an, więc wodospad znalazł się na mojej liście miejsc  do zobaczenia bardzo szybko. Czekaliśmy tylko na odpowiedni czas (czyt. odpowiednią ilość wody w rzece), żeby się tam wybrać. Jak wyczytałam najlepszy okres to maj, czerwiec, wrzesień i październik. My pojechaliśmy pod koniec maja, a i tak okazało się, że nie mieliśmy najwyższych stanów wód. Co ciekawe, najwięcej deszczy jest w lipcu i sierpniu, więc wtedy wodospad wygląda najburzliwiej, ale ... jest zbyt niebezpieczny i nie dopuszcza się turystów pod sam wodospad.

wtorek, 16 kwietnia 2019

Chińskie cmentarze i pogrzeby

Najciekawsze tradycje i zwyczaje danego kraju można podpatrzeć na weselach i pogrzebach. Więc jak tylko mamy okazje to podglądamy.
O chińskim weselu już wam pisałam, dzisiaj będzie o pogrzebie i cmentarzach.




niedziela, 20 stycznia 2019

WOREK ŚWIEŻEGO POWIETRZA ZA 1 YUANA, czyli jak zarobić na czystym powietrzu?

Wcale nie trzeba budować resortów czy hoteli w górach i pobierać klimatyczne, jest inna metoda. Chińczycy ją już wdrożyli, a Polacy, jak widać, też idą w podobnym kierunku.

1. Pierwszy krok to tak zanieczyścić powietrze, żeby przekroczyć wszelkie normy w sposób niewyobrażalny i alarmujący. To Polakom nieźle idzie, ale jeszcze im daleko do Chińczyków.

2. Drugi krok to zamykać szkoły i przedszkola z powodu zanieczyszczonego powietrza. Informować i wystraszyć mieszkańców miast tak bardzo, że zaczną chodzić w maseczkach z filtrami.
W Chinach to już norma, tak się dzieje każdej zimy, w Polsce jeszcze tego etapu nie osiągnęliśmy.

3. Potem wystarczy pakować świeże powietrze w worki i sprzedawać. Brzmi jak żart, ale w Xi an, gdzie mieszkamy, w supermarketach można kupić czyste powietrze. Idzie jak świeże bułeczki.

niedziela, 6 stycznia 2019

Impreza pierogowa.

Wiecie, że Chińczycy uważają, że to oni wynaleźli pierogi. Potem sztuki lepienia nauczyli inne ludy wędrujące szlakiem jedwabnym i tak ta umiejętność rozniosła się po całym świecie.

Może to i prawda.
>> Biorąc pod uwagę, że Chiny istnieją od 5000 lat to jak tu się równać z historią Polski. Pewno te pierogi lepili dużo szybciej niż my ;)
>> Druga sprawa to rzeczywiście pierogi są jednym z ulubionych dań Chińczyków, mają nawet Dzień Pieroga (w zimowe przesilenie), jest to tradycyjna potrawa spożywana podczas Chińskiego Nowego Roku (szczególnie w północnej części kraju). W części Chin gdzie mieszkamy częściej jada się pierogi i makaron niż ryż.
>> Trzeba też przyznać, że przebijają nas w rozmaitości pierogowej.

sobota, 22 grudnia 2018

CHIŃSKI X-mas

To nasze 9-te święta spędzane w Azji. Najpierw były Indie, potem Tajlandia, a w tym roku pierwszy raz świętujemy po chińsku. Za każdym razem zadziwia mnie jak bardzo choinka i Mikołaj stały się popularne w krajach, które nie są chrześcijańskie.
Jak wejdziesz do supermarketu w Chinach to możesz się poczuć jak w Europie, wszędzie choinki, świąteczne dekoracje, a z głośników leci 'Jingle bells'. W naszym Xi an nawet śnieg już pruszył, a temeperatury bywają ujemne, więc prawie jak w Polsce ... 'prawie' jednak robi różnice.

Na naszej szkolnej imprezie królowała choinka, prezenty i christmasowe piosenki. Jestem pewna, że żadne dziecko nie wie nic o Jezusie, a tym bardziej, że ta choinka ma coś wspólnego z Bożym Narodzeniem. No ale się pięknie bawimy i o to chodzi.
Przypuszczam, że nawet dorośli nie są zainteresowani prawdziwymi tradycjami tego święta. Traktują go na równi z Haloween, czyli jakaś impreza która przyszła z zachodu, więc się przebieramy, rozdajemy prezenty i jest wesoło.

wtorek, 11 grudnia 2018

W chińskiej saunie.

Z reguły 'nasza szkoła' zaprasza nas na kolacje, więc tym razem byłam lekko zaskoczona, kiedy Sofia zapytała czy chcemy się wybrać z nimi do 'hot house' - jak to określiła. Wyjaśnienie, co ma na myśli mówiąc 'hot house' trochę trwało, w ogóle nie użyła określenia sauna, więc zrozumiałam, że to takie miejsce relaksu gdzie jest ciepło. Na zdjęciach pokazywała jak siedzą z koleżankami w podkoszulkach i szortach, twierdziła, że temp. jest około 40 - 50 st.
Jakoś mi to dziwnie brzmiało, ale jak zapraszają to czemu nie, warto zobaczyć jak wygląda chińskie SPA.


czwartek, 25 października 2018

TĘCZOWE GÓRY W CHINACH

Są takie zdjęcia, takie widoki, że jak je widzisz to
– po pierwsze myślisz ‚Niemożliwe, nie wierze, że to istnieje naprawdę’,
– po drugie nasuwa ci się postanowienie – ‚Muszę tam jechać!”
Tak właśnie było ze mną jak zobaczyłam pierwszy raz Rainbow Mountains Danxia Geopark w Zhangye, a było to zanim wymyśliliśmy Chiny. 
I udało się, byłam i widziałam na własne oczy. Góry są ZACHWYCAJĄCE! Patrzysz i nadal nie możesz uwierzyć, że natura tworzy takie cuda.
Nie ukrywam, że przeszło mi przez myśl: „Chyba je pomalowali, ale przecież w czasie deszczu farbę by zmyło”, na co Rajski dodał ‚Olejną pojechali 

niedziela, 21 października 2018

Chińskie wesele

Mieliśmy już okazję uczestniczyć w przyjęciu weselnym w Indiach, na Filipinach, w Tajlandii a parę dni temu w Chinach. Mogę więc napisać Wam co łączy te imprezy, a co różni?
Cechy wspólne:
# Zawsze jest z wielką pompą,  wielkość zależy oczywicie od budżetu jakim dysponują organizatorzy, ale musi być na bogato, w końcu chodzi o prestiż rodziny, pokazanie się  i zachowanie twarzy.
# Zawsze jest jakiś element oficjalnych przemówień, życzeń toastów
# Zawsze chodzi o to, że goście mają przyjść i się najeść, bywa, że to główny cel dla którego przychodzą. Pojeść i do domu, no dobra czasami jeszcze składają życzenia i wręczają prezenty.
# Para młoda zawsze ubrana jest odświętnie, co do pozostałych to już różnie bywa, jak chociażby na chińskim weselu o czym przeczytacie poniżej.
Jak wygląda ślub w Chinach? 

poniedziałek, 8 października 2018

Plusy i minusy podróżowania po Chinach

PODRÓŻOWANIE PO CHINACH NIE JEST ŁATWE.
Jak się pozna historie tego kraju i obserwuje tłumy Chińczyków zwiedzających swój kraj można zrozumieć dlaczego obcokrajowcom jest tutaj trudno.
- Jeszcze 120 lat temu w Chinach obowiązywał dekret cesarski zabraniający białym np. Europejczykom wstępu na teren Chin, handel odbywał się tylko w wyznaczonych miejscach, ale nie mogli podróżować gdzie im się podoba. Chińczycy strzegli tajemnic swojego kraju. Okres Komunistycznej rewolucji i czasy Mao to kolejny czas 'czerwonej kartki' dla zachodu.
Ten kraj tak naprawdę otworzył się na 'białych' jakieś 20-30 lat temu.
- Obecnie trwa tutaj 'boom' na naukę angielskiego, więc z czasem będzie coraz lepiej z komunikacją, ale póki co jest katastrofalnie.
- Chińczycy tłumnie podróżują, co między innymi jest efektem polityki państwa, które zachęca do zwiedzania kraju. Zachodni turyści to kropla w morzu zysków z turystyki, więc po co się nimi przejmować i specjalnie starać.

piątek, 7 września 2018

Co my właściwie robimy w tych Chinach?

Z okazji ropoczęcia roku szkolnego w Polsce dzisiaj trochę o szkole i o tym jak wygląda dzien chinskiego 5-latka.

W Tajlandii pracowaliśmy w wielkiej panstwowej szkole (nasze gimnazjum + liceum = 4500 uczniów), natomiast w Chinach jesteśmy w prywatnej małej szkółce  popołudniowo weekendowej, nazywanej tutaj Training center, uczymy dzieci przedszkolne i wczesna podstawówka.


czwartek, 23 sierpnia 2018

Najbardziej niebezpieczne ścieżki górskie - HUASHAN


Jeżeli myślicie, że szklane mosty i tarasy to najbardziej ekstremalne trasy w chińskich górach to zobaczcie zdjęcia poniżej. Niestety ta ‘najbardziej atrakcyjna trasa’ jest na razie zamknięta. Rajski przeżył wielkie rozczarowanie, że mógł tylko pocałować przysłowiową klamkę. Ja akurat się tam nie wybierałam, więc bardzo nie płakałam 😉 Słyszeliśmy, że w Huashan niedawno ktoś popełnił samobójstwo skacząc z klifu, może to jest powód zamknięcia. Napis głosi, że ścieżka jest w remoncie, ale prac remontowych jakoś nie widać.
Mieliśmy za to okazję pospacerować po innych ciekawych drabinkach i schodkach. A przede wszystkich zachwycać się cudownymi widokami, góry są bajeczne, zobaczcie sami.

sobota, 18 sierpnia 2018

Kolejka po dzieci, ubranko na motor i inne chińskie ciekawostki.

Mieszkamy w Chinach już 6 miesięcy, więc zebrało nam się trochę ciekawych spostrzeżeń i zaskoczeń. Postanowiłam je zebrać w jednym poście, poczytajcie co uznaliśmy za 'chińskie ciekawostki'. Ciekawe co wam się najbardziej spodoba?

Chińska moda wakacyjna.
Jak zobaczycie gdzieś faceta, który w ten sposób nosi koszulkę to zapewne będzie to Chińczyk. Żeby jeszcze prezentowali swoje 'kaloryfery', ale gdzie tam ... im większy brzuch tym koszulka mniej opada.

czwartek, 16 sierpnia 2018

Byłam w klasztorze Shaolin.


I to chyba najciekawsze co mogę powiedzieć o tym miejscu.
Jeżeli ktoś interesuje się sztukami walki (kung fu) lub legendą Shaolin to zapewne będzie się bardziej zachwycał odwiedzeniem Dengfeng, w prowincji Henan.
Dla mnie klasztor, jak klasztor, widziałam ciekawsze. Poza tym w tej chwili Shaolin to typowe biznesowe imperium, które odwiedzają miliony ludzi, więcej tu komercji niż jakiejś duchowości.

niedziela, 5 sierpnia 2018

GIANT BUDDHA – kolejne chińskie ‘naj’

Największy i najwyższy kamienny posąg Buddy na świecie znajduje się w LESHAN koło Chengdu.
Gigantyczny Budda został wyrzeźbiony w skale, głowa sięga wierzchołka góry natomiast stopy stoją obok rzeki.
- Całkowita wysokość to 71 metrów;
- głowa ma 14,7 m wysokości i 10 m szerokości,
- ucho ma 7 metrów wysokości, 

Kiedy i po co wyrzeźbiono tak gigantycznego Buddę?

poniedziałek, 30 lipca 2018

Brama do Nieba w Chinach czyli Tianmen.


Góra Tianmen to nie tylko szklane ścieżki przyklejone do zbocza gór, ale całe mnóstwo innych atrakcji. Chińczycy chyba lubią mieć wszystko naj ... i w przypadku góry Tianmen udało im się osiągnąć sukces parę razy:
- Czeka was tam przejażdżka najdłuższą na świecie kolejką linową, trwa 30 minut i ciągnie się przez ponad 7 kilometrów.
- 999 stopni mają Schody do Nieba, czyli do najwyższej dziury na świecie znajdującej się w górze.
- Przez 11 km można przejechać się autobusem po drodze 99 zakrętów (do tej pory największe emocje wzbudziła we mnie droga Trolli w Norwegii, ale Chińczycy ją przebili);

sobota, 23 czerwca 2018

Terakotowa Armia Wojowników w Xi an.


Z osławionymi, znanymi atrakcjami turystycznymi często bywa tak, że nastawiamy się na jakieś CUDA a tu okazuje się, że takie sobie.
Np. Wielki Mur Chiński, kto by go nie chciał zobaczyć? A to przecież zwykły mur, którego zobaczysz tylko fragment, może z lotu ptaka wygląda zachwycająco, ale ty niestety ptakiem nie jesteś.
A taka Terakotowa Armia to przecież zwykły grobowiec, dziura w ziemi. Ale przecież 8 tyś wojowników i to wielkości naturalnej, a każdy wygląda inaczej .... ale czy ty naprawdę zobaczysz 8 tyś? Czy oglądając z daleka, z platformy wypatrzysz jakieś detale?
Najlepiej więc przed wyjazdem naczytać się narzekających opinii, nie nastawiać się na cuda i skonfrontować to z rzeczywistością.
Tak właśnie zrobiliśmy i oto moje wrażenia.

poniedziałek, 4 czerwca 2018

CHIŃSKI MATRIX


Jeżeli ktoś uważa, że jego kraj za bardzo próbuje ingerować w jego prywatność i wiedzieć gdzie jest oraz co robi niech przyjedzie do Chin i porówna to z tutejszym matrixem.
W Chinach jak nie jesteś w systemie właściwie nie istniejesz. Co więcej Chińczycy są z tego bardzo zadowoleni i twierdzą, że ich rząd ułatwia im życie. Nikomu nie przyjdzie do głowy używanie wejść incognito lub unikanie czatów i komunikatorów.

Jak wchodziliśmy w chiński matrix?