czwartek, 10 maja 2012

Jak przeżyć podróż pociągiem w Indiach.

Indie to ogromny kraj i bardzo prawdopodobne, że na jakimś etapie podróży wypadnie ci przemieszczać się pociągiem. Jeżeli zdecydujesz się na klasę sleeper czeka cię podróż całkowicie oderwana od naszej nudnej, przewidywalnej, europejskiej rzeczywistości. Oczywiście możesz wybierać wagon klimatyzowany, ale wtedy bezpowrotnie stracisz większość z niżej opisanych atrakcji.
O różnych klasach pociągów oraz innych środkach transportu w Indiach pisaliśmy TUTAJ.
Zanim ruszysz gdziekolwiek  najpierw musisz zawalczyć o bilet, co już da pewien przedsmak czekających cię atrakcji.
Podróżniku, pamiętaj!!!!! Wsiadając  do pociągu indyjskiego, ściskając  w ręku kamyk zielony, zadbaj o bagaż, zadbaj o bilet!
W pociągu może okazać się , że na twoim miejscu siedzi  już 7 osób patrzących na ciebie jak na ufoludka z zielonymi czułkami. Spokojnie... przyzwyczają się. Pokaż im grzecznie bilet i swoje miejsce. Na 100% ścisną się na tyle, że posadzisz swoje 4 litery. 
Po chwili krępującej ciszy urozmaiconej wgapianiem się w twoją twarz najprawdopodobniej któryś z nich okaże talent lingwistyczny i zapyta:
- What country?
To pierwszy etap przyjmowania do stada. To bardzo ważne, bo w podróży zdarzają się różne historie i lepiej mieć jakieś „wsparcie”.  Nie martw się, ich angielski skończy się po 10-15 min. i potem najwyżej poczęstują cię orzeszkami. Oczywiście zdarzają się wyjątki, czyli bardziej rozmowni towarzysze podróży, którzy po dłuższej rozmowie mogą nawet zaprosić cię do domu.
Kolejną  atrakcją podróży będą obnośni sprzedawcy. Słowo obnośni (a często obwieśni) należy traktować dosłownie. W ten sposób będziesz mógł,  po wyjątkowo atrakcyjnej cenie, nabyć:  kostkę Rubika, samosy, szale z paszminy, zimną wodę, pendriva, zabawki, chusteczki,  książki (prawie jak oryginalne), dmuchane poduszki, łańcuch do przypięcia walizy i wiele, wiele innych rzeczy niezbędnych w podróży.
Można też wymienić lub naprawić buty albo zamek błyskawiczny.
Ta Pani, to tak naprawdę PAn.
Kiedy w przedziale rozlegnie się głośne klaskanie, to znak, że zbliża się kolejna, samobieżna atrakcja. Mężczyźni poprzebierani w kobiece ciuchy i wymalowani w przesadny sposób. Będą udzielali płatnego błogosławieństwa współpasażerom. Dowiedzieliśmy się, że przebierańcy mogą rzucić urok, dlatego Indianie często im płacą.Najczęściej od białasów nie oczekują daniny, gdyż nie mówią po angielsku, ale jeżeli zażądają, wystarczy stanowczo odmówić.
Kiedy napatrzysz się już na ta kolorową cyganerię może cię dopaść  głód.  Bez paniki, to nic groźnego w Indian Railways. Zrób to co sąsiedzi.  Zauważysz, że zignorują kilku przechodzących sprzedawców jedzenia, a potem u któregoś z kolei kupią wszyscy. Kup i ty. Najprawdopodobniej to cię nie zabije, ale pewności nie ma!
Będziesz mógł wybrać: samosy, idli, biriani (veg, z jajcem lub chickenem), alu chiota i inne specjały, których nazw nie pamiętam.  Jeżeli nic z tego cię nie zainteresuje, też nie ma dramatu. Pociąg zatrzymuje się na niektórych stacjach nawet na pół godziny, więc będzie możliwość zakupu jedzenia w licznych knajpkach. O kotlecie schabowym nie ma co marzyć, ale można zjeść smaczne chicken curry.
Alu chiota
Uwaga! Pociąg rusza po długim sygnale, ale na dużej stacji  jest wiele wyjących pociągów, co może cię zmylić. Należy obserwować pociąg, jeżeli nawet zauważysz, że rusza - nie wpadaj w panikę, rusza bardzo powoli, co da ci szansę na spakowanie  posiłku i dobiegnięcie do wagonu. Dobiegnięcie, nie dojście !!!!!
Docierając do przedziału zauważysz ulgę na twarzach sąsiadów
-  ufff...... białas nam się nie zgubił.
To kolejny sygnał, ze stałeś się członkiem stada.  W naszym przypadku jest tak, że to ja zawsze chodzę po zakupy. Kiedy pociąg rusza, Pani Rajska wpada w panikę. Wtedy sąsiedzi uspakajają ją, że wsiadłem, ale jestem w sąsiednim wagonie i zaraz dotrę.
Około 10-tej przychodzi czas, żeby dać do zrozumienia waszym współpodróżnym, że chcesz iść spać. To jest moment, kiedy pasażerowie „na gapę” powinni znaleźć swoje miejsca, a ty możesz „rozwalić się” wygodnie na koi.  
Ale najpierw należy zabezpieczyć swój majątek.
Obwieśny sprzedawca.
Duży bagaż (zakładam, że to plecak) przywiązujemy na kilka supłów do przystosowanego w tym celu siedziska. Nie zdziwcie się, jeżeli współpodróżni wyciągną z walizek krowie łańcuchy długości 3 m i obwiną dookoła swoje walizy.
Mały bagaż posłuży za poduszkę, może będzie trochę ciasnawo, ale to naprawdę najlepsze rozwiązanie. Dokumenty i pieniądze trzymamy zawsze przy du..e!
Warto wiedzieć, że klasie SLEEPER nie dostaniesz podusi, kocyka i prześcieradła, więc jakiś duży ręcznik czy coś w tym stylu okazuje się przydatne.
Odradzam stosowanie środków nasennych, lepiej zachować przytomność umysłu.
Ukołysze cię do snu miarowy stukot kół.
Stosując się do powyższych rad możesz bezpiecznie i stosunkowo bezstresowo odbyć niezwykłą podróż indyjską koleją.
Chana masala
Indyjska wersja lady-boy

15 komentarzy:

  1. BLOG JEST SUPER,SLEDZE WASZE PRZYGODY I TROCHE ZAZDROSZCZE,ALE PRZYNAJMNIEJ WIEM,ZE JESTESCI SZCZESLIWI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za komantarz, prosimy o następne ;-)
      Pioterk już nam podkablował, że tu zaglądasz.

      Usuń
    2. Dobra, jadę sleeperem. Nie ma się co rozdrabniać ;) Wszystko to oczywiście tylko jeśli się zmieszczę bo głupi ja oczywiście nie założył sobie odpowiednio wcześnie konta na Indian Railways i nic nie może zarezerwować a wylot za 4 dni ;)

      Usuń
    3. Jak juz dotrzesz do Mumbaju wybierz sie do biura dla obcokrajowców (koło Churchgate) tam mozna cos kupić nawet w ostatniej chwili. No to hej przygodo!

      Usuń
  2. Jadę co prawda z biurem (wiem, wiem co powiecie, ale ja samotna starsza pani tak podróżuję i już!)ale lubię wiedzieć co mnie czeka. Wasz blog jest bezcennym źródłem informacji!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Podrózowaliśmy wielkokrotnie z biurami i nawet nam się podobało. To jest poprostu co innego. Jesteśmy ciekawi jak wygląda taka podróż w przypadku Indii. Co zwiedzacie, jakiej klasy będą hotele, jaka obsługa?
    Prosimy o kontakt na maila rajscy2012@gmail.com, chętnie dowiemy sie więcej na temat twojej wycieczki.
    Cieszymy się, że nasza pisanina komuś do czegoś się przydaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkam w Indiach od ponad dwoch lat. Jestem zona Indusa i szczesliwa mama prawie rocznego chlopczyka. Ciesze sie,ze trafilam na Wasz blog. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. adres wkleiłam do kontaktów, relacja będzie po powrocie, ale jadę dopiero w ferie zimowe (przełom I i II 2013)- jako nauczycielka nie mam specjalnie wyboru:(
      Waszego bloga będę śledzić, i zapewne kilka pytań zadam:))))Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Gdzie dokładnie mieszkasz? Jeżeli w Mumbaju to koniecznie musimy się spotkać:)Tęsknie za możliwością pogadania po polsku:) W Mumbaju jest niewielu Polaków, ciekawe ilu ty znasz mieszkających na stałe w Indiach. Napisz coś więcej o twoich doświadczeniach, jak czujesz się w tym kraju?

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja mieszkam w Indiach - konkretnie Goa - jesli traficie w te strony dajcie znac :-))) monika_jurgiel@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały blog, a tekst o podróżowaniu pociągami wręcz bezcenny. Wybieram się niedługo na kilkumiesięczną wyprawę niskobudżetową i na pewno będę dużo podróżować sleeperami. Po waszym tekście nie tylko nie jestem przerażona, ale wręcz nie mogę się doczekać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszymy, że nasz blog się do czegoś przydał ;-)Trzymamy kciuki, żeby wszystko się udało, a jak będziesz Mumbaju odezwij się do nas, my wracamy w grudniu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, mam pytanie o bezpieczeństwo w trakcie podróżowania po Indiach. Czy podróż w pojedynkę jest bezpieczna?

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak wszędzie na świecie trzeba zachowac zasady zdrowego rozsądku i nie kusić niebezpieczeństw! Znamy wiele osób, które podróżowały same po Indiach i były zadowolone. Chociaż podrózy klasą SLEEPER raczej w takiej sytuacji bysmy unikali , juz lepeij wybrac AC.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudny tekst, czytałam z wielkim uśmiechem na twarzy, przypomniała mi się moja podróż do Indii Północnych :)Teraz planuję podróż na południe przełomem lutego i marca. Szkoda bardzo, że już nie mieszkacie w Mumbaju, ale myślę, że i tak sporo skorzystam z Waszych wpisów i komentarzy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń