Na takie hasło
wpisane w googlach wyskakuje mnóstwo informacji zachęcajacych ‘białasów” do
spędzania emerytury pod palmami. Coraz głośniej mówi się też o tym, że polscy emeryci mogą liczyć na niewielką jałmużnę, która wystarczy na dostatnie życie np. w Tajlandii ale nie w Polsce.
Tajlandia jest ulubioną destynacją
„zachodnich” emerytów ze względu np. na ułatwienia wizowe. Kraj ten wręcz
zaprasza dając roczną wizę emerytalną dla osób w wieku 50 +. Oczywiście nie
wystarczy mieć skończone 50 lat, są jeszcze wymagania finansowe ale możliwości
są.
Drugim powodem
dla którego Tajlandia jest mekką dla ‘białych emerytów’ to towarzystwo młodej
Tajki, która zadba o wszystkie potrzeby straszego pana, ale to już temat rzeka
na inny post...
Tym razem nie o
europejskich emerytach będę pisać, ale o tajskich czyli jak się przechodzi na
emeryturę w Tajlandii.

