Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Singapur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Singapur. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 października 2019

SINGAPUR W JEDEN DZIEŃ z noclegiem w MALEZJI.


Singapur - miasto państwo, jedno z najmniejszych, a jednocześnie najbogatszych krajów na świecie. Znane z drapaczy chmur i nieskazitelnej czystości. Osławione z historii jak to za żucie gumy czy rzucanie papierków na ulicy możesz dostać mantat. Ponieważ nie przyciąga turystów pieknem natury więc tworzone są tam sztuczne cuda typu ogrody przyszłości, laserowe kwiaty oraz gigantyczne parki rozrywki, oceanarium czy ZOO.  
W czasie naszych wędrówek po Azji trafiliśmy do miejscowości Johor Bahru, położonej daleko na południu Malezji, na styku z Singapurem. To tutaj znajduje się granica lądowa między Malezją a Singapurem, przez którą codziennie wędruje tysiące lokalsów, którzy mieszkają w Malezji, ale pracują w Mieście Lwa.

Postanowiliśmy pójść iść śladem i też zrobić sobie jednodniową wycieczkę, wszystko posżło gładko i sprawnie. Wyruszyliśmy wcześnie rano, wrócili około 22 i nasycili oczy atrakcjami Singapuru. 
Co wybraliśmy na nasz krótki wypad:

czwartek, 21 czerwca 2012

Singapurski tydzień u Rajskich.


Tak się ciekawie złożyło, że w czasie, gdy Adam był na służbowym wyjeździe w Singapurze, do Mumbaju przyjechała Agnieszka, która od 2 lat mieszka w Mieście Lwa. Znalazła mnie przez naszego bloga, napisała maila i ..... spędziłyśmy razem 2 dni zwiedzając Mumbai i plotkując o naszym życiu na obczyźnie. Do jej singapurskich opowieści dołożyły się Adamowe oraz jego zdjęcia i mam wyobrażenie, jakbym tam była.