czwartek, 16 sierpnia 2012

Maduraj – najbardziej kolorowa świątynia hinduska.


Tamilnadu to południowy stan Indii, w którym zawsze bardziej ceniono pobożność niż waleczność dlatego nie ma tu fortów, warowni  i armat natomiast można znaleźć tysiące świątyń. Właściwie każde większe miasteczko posiada kompleks świątynny.
My swego czasu zwiedzaliśmy taki właśnie kompleks w Maduraju - świątynie Minakszi. Co do urody porównywana nawet do Taj Mahal.
Minakszi  inaczej nazywana Parwati to małżonka Sziwy jednego z ważniejszych bogów hinduskich. A ponieważ bogowie hinduscy to wielka rodzina, żony, dzieci, kuzyni, wujowie w sumie ponad 300 milionów bogów, więc jest co pokazywać na figurkach zdobiących świątynie.
Gopura - brama wieżowa
To olbrzymi obszar otoczony murem, do którego wchodzi się  przez gopury (bramy wieżowe), widoczne z daleka, służące za drogowskazy. W środku można po spacerować tylko po miejscach przeznaczonych dla niewiernych, a jest tego niemało, mnóstwo korytarzy, świątynek, małych ołtarzyków z figurkami, basen (Sadzawka Złotych Lilii), muzeum, magazyny z darami od wiernych, można się nawet wspiąć na gopurę i pooglądać miasto. Ale znacznie ciekawiej jest wejść na dach okolicznych budynków np. jednego z hoteli i zobaczyć całą świątynie z daleka. My mieliśmy taką możliwość w naszym hotelu.
Nie jest to tylko obiekt architektoniczny -  muzeum ale "żywe" miejsce. Tutaj wciąż przybywają pielgrzymi, wierni modląc się i składając ofiary. Przez cały dzień ciągną się procesje a rano i wieczorem odprawiane są modlitwy zbiorowe czyli pudże.
Największe jednak wrażenie zrobiły na nas kolory, figurki wyglądają jakby świeżo odmalowane. Jeszcze nigdy nie widzieliśmy tak dużej i tak kolorowej świątyni. Tysiące barwnych,  tańczących, podrygujących, wesołych bogów sprawia wrażenie jakbyśmy byli w  “wesołym miasteczku”, a nie świętym miejscu.
Samo miasto jest jednak brzydkie, brudne i zatłoczonych, z kategorii tych,  które staramy się omijać. W dodatku trafiliśmy tam w połowie kwietnia, czyli w porze kiedy w Indiach robi się tak gorąco, że nie ma czym oddychać, dlatego po jednych dniu uciekliśmy w pobliskie Góry Kardamonowe, żeby zaznać odrobiny chłodu.
Sprzedaż darów
Sadzawka Złotych Lilii
A tak należy medytować;-)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza