wtorek, 21 czerwca 2016

Nauczyciel kontra uczeń, czyli porównanie szkoły polskiej i tajskiej.


Ten obrazek "pięknie" pokazuje jak zmienia się w szkołach układ sił między nauczycielem i uczniem ;-)
Oczywiście najlepszy byłby złoty środek, ale jak wiadomo najtrudniej go osiągnąć. 
Sytuacja, w której rodzic nigdy nie stanie w obronie swojego dziecka, bo nauczyciel zawsze ma rację, też jest zła i często krzywdząca. 'Ty smarkaczu się nie odzywaj, skoro oberwałeś od nauczyciela, to na pewno coś przeskrobałeś' - i koniec rozmowy.
Z drugiej strony, do czego doprowadzą metody obciążania całą winą nauczyciela, który musi się z wszystkiego tłumaczyć?
Tajska szkoła w przeciwieństwie do polskiej jeszcze bardziej przypomina rysunek po lewej. Pewnie do czasu ....

niedziela, 12 czerwca 2016

Weekend nad wodą … w stylu tajskim :-)

Jest piękna słoneczna niedziela (jak niemalże każda w Tajlandii:) ... co wtedy robić?
Najlepiej wybrać się nad wodę. 
Polak w takiej sytuacji pakuje grilla, mięsko, piwko, kocyk, a to plusknie do wody dla ochłody, a to leży plackiem i się opala, grill skwierczy, piwko się chłodzi … znacie te klimaty J
Natomiast Taj pakuje ryż, som tam (ostrą sałatkę z papai), kurczaka, matę, kubeł lodu, piwo raczej sporadycznie, pite trochę w ukryciu ... i jedzie do Parku Narodowego.
Po co do Parku Narodowego? Czyżby miał ochotę pochodzić szlakami i podziwiać piękno przyrody?

niedziela, 5 czerwca 2016

Egzotyczne, tropikalne wyspy stają się rajem utraconym.

Taki los czeka każdą egzotyczną, dziewiczą wyspę, która zostaje odkryta przez turystów, biura podróży i  inwestorów. Im bardziej znane miejsce, pojawiające się w każdych turystycznych ofertach biur podróży, tym bardziej możecie być pewni, że to raj utracony.
Niestety pieniądz rządzi, korupcja kwitnie i kwestia dbałości o środowisko zawsze idzie w zapomnienie. To smutne, ale tak się dzieje.
Na wielu blogach opisujących wyprawy w tropiki znajdziecie informacje typu  ‘może kiedyś to była piękna plaża, ale teraz to hotel na hotelu, plaże zatłoczone, zadeptane  i oczywiście tony śmieci’.

niedziela, 29 maja 2016

Pomysły na oryginalne prezenty z Tajlandii :-)

Co by tu kupić bliskim i znajomym gdy jesteśmy w egzotycznym kraju?
Macie też takie problemy?
Szukamy czegoś oryginalnego, niedrogiego, coś co się kojarzy z tym krajem i czego nie da się kupić w Polsce.
Z Tajlandią najbardziej kojarzy się Budda, ale już na lotnisku na turystycznych ulotkach informują nas,  że Budda to nie gadżet i nie kupicie koszulki, kubka czy dywaniku z Buddą. Można najwyżej posążek, ale to kolejny ‘kurzołap’, którego ja np. unikam.  
Inny pomysł to szale z paszminy czy jedwabiu, niby fajnie, ale znowu dylematy ile tam naprawdę jedwabiu, a jaki kolor wybrać, a taki sam szal można kupić w Egipcie, Indiach czy Maroku więc wcale nie jest taki oryginalny.
Podpowiem więc dzisiaj 3 bardzo oryginalne pomysły;-)

środa, 25 maja 2016

Jakie problemy mają tajskie nastolatki?

Nastolatki na całym świecie chcą być piękne i marzą o księciu z bajki;-) W Tajlandii jest podobnie tylko, że tu nie tylko ‘księcia z bajki’ trudno złapać ale w ogóle faceta.
Jakiś czas temu tajskie dziewczyny narzekały, że prawie wszystkie są samotne, więc pytam dlaczego, przecież jesteście ładne, mądre itd. Na co one przedstawiły mi dane statystyczne, w które aż trudno uwierzyć:
-ok. 30% chłopców to ladyboysi
-ok. 20% to geje
- ok. 10 % to mnisi
Czyli zostaje im 40% populacji męskiej, która potencjalnie jest do ‘wyhaczenia’, no więc nic dziwnego, że farangi (niezależnie od wieku;) mają takie wzięcie. Złapać faranga to ‘melodia przyszłości’, więc na razie tajskim nastolatkom pozostaje tylko wzdychać do idoli koreańskich.
Okazuje się, że co druga ma chłopaka … ale "imagine boyfriend" ;-)

środa, 27 kwietnia 2016

Kampot, nie mylić z kompot, czyli trochę wspomnień z Kambodży

Co ciekawego można znaleźć w Kambodży oprócz słynnego Ankor Wat czy Sihanoukville? Może Kampot, małe miasteczko, nazywane 'stolicą duriaństwa', z wycieczką do Pałacu, który okazał się bardziej 'pajacem' i wodospadem bez wody? Czy warto? Niby nic a fajnie było ;-)

Kampot jest znane z tego, że jest nad rzeką. Bardzo mnie dziwiło, co przyciąga ludzi z całego świata, żeby posiedzieć sobie nad rzeką w Kambodży. Moje zdziwienie było tym większe, że zaraz pierwszego dnia zerwała się straszna ulewa, zalało całe miasto, studzienki wybiły i cały syf spłynął do rzeki czyniąc z niej śmierdzący ściek.

piątek, 15 kwietnia 2016

A może rzucić wszystko i zamieszkać w tropikach?

Taki  artykuł ukazał się na Wirtualnej Polsce. Jest to wywiad z nami i innymi Polakami, którzy wyemigrowali w dalekie kraje;-) Nie my jedni mamy takie pomysły, coraz więcej Polaków ma ochotę zamieszkać w ciepłych krajach, a typuje, że będzie ich coraz więcej ;-)
>>
"W kolejnych latach w wiek emerytalny będzie jednak wkraczać pokolenie przyzwyczajone już do podróżowania po świecie, mające za sobą pobyty na Erasmusie, czy wakacje na zmywaku w Londynie. Niewykluczone więc, że coraz więcej Polaków, którzy za 2 tys. zł emerytury mają problem z zapewnieniem sobie życia na odpowiednim poziomie, będzie decydować się na przeprowadzkę do państw, gdzie będą mogli sobie pozwolić na o wiele więcej. "<<
Co wy na to, macie ochotę na emeryturę w Tajlandii ;-)

Cały wywiad z nami i nie tylko przeczytacie TUTAJ

środa, 13 kwietnia 2016

Najciekawsze restauracje na świecie ;-)

Ciekawe czy istnieje taka lista? Jeżeli nie, to niniejszym ją rozpoczynam ;-)
Mój kandydat numer 1 to restauracja na wodzie w okolicach Loei (Tajlandia).
Widzicie na zdjęciu jezioro i pływające domki? To właśnie 'restauracja na wodzie'. Można tam zjeść np. pyszną rybę, popływać i poodpoczywać. Niby taki prosty pomysł, a jeszcze nigdy nie byliśmy w takim miejscu.

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Ostatnich gryzą psy.

A zawsze powtarzam, że po 19-stej już nie wolno jeść J
- Ale po piwku człowiek się robi głodny ... a małe mięsko na patyku nikomu jeszcze nie zaszkodziło...
No i stało się, ‘Bozia’ go pokarała. Tak to jest jak się nie słucha żony ;-)
Na markecie jakiś biedny pies wystraszył się postawnego, wysokiego Rajskiego, który jeszcze zamiast chodzić to ‘biega’, nawet nie szczeknął tylko wyskoczył i ‘dziabnął’ go pod kolanem. Cały tłum Tajów natychmiast się zbiegł, biedny pies podkulił ogon i uciekł jeszcze bardziej wystraszony, a Rajski z hasłem na ustach „czy ciebie pies pojeb....o?” zaczął być opatrywany i obmywany czym się dało;-)
Po całej akcji zastanawialiśmy się nawet kto był bardziej wściekły i kto kogo mógł zarazić;-) J