poniedziałek, 27 października 2014

Ko Chang – nasze ‘ferie zimowe’ w październiku

Nasze ‘zimowe ferie’ spędziliśmy w tym roku podróżując po Tajlandii i odwiedzając kolejne tajskie miasteczka, wyspy i plaże. ‘Zimowe ferie’ nie mają bynajmniej NIC wspólnego z zimą ;-) Nazwałam je tak dlatego, że są odpowiednikiem polskich ferii zimowych czyli wypadają po pierwszym semestrze tylko, że u nas są w październiku, kiedy kończy się pora deszczowa i zaczyna sezon turystyczny. Właściwy sezon turystyczny zaczyna się  w listopadzie, więc jest to dla nas idealna pora na wakacje, plaże jeszcze nie zapchane turystami a ceny jeszcze nie wywindowane w góre ;-)
W tym roku zrobiliśmy sobie trasę na północ, a potem dłuugą wycieczkę na południe aż na wyspę Ko Chang (trzeciej co do wielkości po Phuket i Ko Samui) i o niej dzisiaj będę pisać ;-)

niedziela, 12 października 2014

Ogniste łodzie na Mekongu, czyli kolejny tajski festiwal.



Wiele miejsc na prowincji Tajlandii przez 354 dni w roku to senne miasteczka gdzie życie płynie leniwie a turysty nie uświadczysz. Bo i po co miałby tu przyjeżdżać? Żeby zobaczyć kolejną tysięczną świątynie?
Ale raz w roku niektóre z takich miasteczek przeżywają swoje ‘pięć minut’, może ono trwać dzień, dwa a czasami jeden wieczór, jedną noc. Znaleźć się wtedy w takim miejscu to niezwykłe przeżycie.
Nam się już parę razy udało ;-) Ostatnio trafiliśmy właśnie na taki moment do Nakhon Phanom. Oczywiście trafiliśmy nie przez przypadek. Najpierw szukamy gdzie odbywają się ciekawe festiwale w danym miesiącu, potem planujemy wyjazd, rezerwujemy hotele (co w tym wypadku jest bardzo ważne bo cała Tajlandia chce przyjechać zobaczyć ;-).

wtorek, 30 września 2014

Zmiany ’wizowe’ w Tajlandii


O zmianach jakie zachodzą w Tajlandii można powiedzieć  “nowa miotła dobrze zamiata”. Wojsko przejęło władzę i zaczęli zamiatać. Zajęli się między innymi wizami.
Dla przeciętnego turysty, króry przyjeżdża na krótko i przy okazji odwiedza kraje sąsiadujące z Tajlandią nic się nie zmieniło. Dla tych, którzy mają wizy pracownicze również nic się nie zmieniło.
Komu wojskowy rząd  utrudnił życie?  Najprościej można powiedzieć  wszystkim  tym, którzy kombinowali jak najłatwiej siedzieć w Tajlandii  latami i nic nie robić:

środa, 24 września 2014

Uliczne 'party' z kociołkiem ;-)

Pisaliśmy już wiele razy, że w Tajlandii lubimy 'uliczne żarcie'. Może to być duża kolacja lub małe 'conieco', ale zawsze świeże, tanie i pyszne. Uliczne stragany serwujące 'coś na ząb' to wizytówka nie tylko Tajlandii ale wszystkich krajów w tej części Azji. Właściwie we wszystkich krajach gdzie sanepid (lub inne podobne cudo) nie zniszczył tej pięknej 'przedsiębiorczości' można o każdej porze dnia a czasami i nocy przekąsić coś na ulicznych straganach.
Jedną z takich nietypowych ulicznych kolacji zaserwowaliśmy sobie parę dni temu.

wtorek, 16 września 2014

TEST NA TAJSKOŚĆ



Kiedy długo mieszkasz w innym kraju zaczynasz nieświadomie przejmować obce nawyki, sposoby zachowania, mówienia czy nawet jedzenia, nawet jeżeli jest to kraj tak odmienny jak Tajlandia, Indie czy Wietnam.  Nagle po kilku latach możesz sobie nagle uświadomić, że jesteś już  „półtajem” lub „półhindusem”.  Wchodzisz między wrony, kraczej jak i one ;-)
Oczywiście do sprawy podchodzimy „z dużym przymróżeniem oka”....  ale od czasu do czasu będziemy sobie robić  test na „tajskość” ;-)
Kiedy stajesz się „półtajem”:

niedziela, 7 września 2014

WITAJ SZKOŁO, czyli jak wygląda system edukacyjny w Tajlandii.

Dwa lata temu ‘z okazji’ 1 września opisywałam system edykacyjny w Indiach, tym razem napisze jak to wygląda w Tajlandii. Cechą wspólną kształcenia w Polsce,  Indiach czy Tajlandii jest to, że osiągnięcie czegoś w rodzaju naszej matury czyli high school graduate trwa 12 lat. Jest to różnie podzielone, zaczyna się w różnym wieku ale trwa tyle samo.
W Tajlandii rok szkolny zaczyna się i kończy mniej więcej w tym samym czasie w całym kraju. Mniej więcej tzn. nie ma jednego ‘1 września’ w całej Tajlandii. Zawsze jest to około 15 maja, ale w jednej szkole może być  12 w innej 16, decyduje dyrektor szkoły.  Podobnie jest z  zakończeniem szkoły, o wszystkim decyduje dyrektor, poza tym nie ma jednego dnia, który finalnie kończy rok szkolny.

niedziela, 31 sierpnia 2014

Dlaczego w Tajlandii ludzie są szczęśliwi.

Często się zastanawiamy jak to jest, że ludzie w Tajlandii pomimo biedy są szczęśliwi. Widać to szczególnie na prowincji  lub w wioskach. Ludzie żyją tutaj bardzo ‘skromnie', widać  że im się ‘nie przelewa’ ale zawsze są uśmiechnięci, pogodni,  a dzieci  radosne i wesołe.  Nie ma tej tragicznej, załamującej, wszędobylskiej biedy jaką wdzieliśmy w Indiach.
Wydaje się, że tutaj jakby potrzeby są mniejsze, a zadowolenie z życia większe niż np. w naszym kraju. Polacy kochają narzekać, Tajowie kochają się uśmiechać ;-) 

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

ZA CO LUBIMY TAJLANDIE?

Od półtora roku mieszkamy w Tajlandii, lubimy ją i chcemy tutaj pomieszkać jeszcze trochę ;-)
Ale nie od początku tak było.... Poprzednio odwiedzaliśmy ją jako turyści dwukrotnie. Pierwszy raz w 2010 roku i nie mogę powiedzieć, że zakochaliśmy się w niej od pierwszego wejrzenia. Wręcz przeciwnie zaczęliśmy poznawanie Tajlandii od typowych turystycznych miejsc, które zniechęciły nas do tego kraju. Tajlandia wtedy kojarzyła nam się  z doskonale rozwiniętą maszynką do wyciągania pieniędzy od turystów.
Dlatego nie dziwię się tym, którzy zobaczyli Bangkok i Pattayę i mówią, że Tajlandia im się nie podoba.

wtorek, 12 sierpnia 2014

Pha Team Park Narodowy w ISAANIE



W Tajlandii znajduje się ponad 100 parków narodowych, podczas gdy w Polsce tylko 23. Natomiast jeżeli porównamy powierzchnię - Polska stanowi 2/3 Tajlandii, czyli  nie jest ona nawet dwa razy większa od Polski. Wniosek wprost - mają tutaj wiele pięknych terenów wartych ochrony. Obszary chronione zajmują około 14% powierzchni tego kraju, co stanowi bardzo dobry wynik.
Najbardziej znane są oczywiście nadmorskie parki narodowe, najczęściej odwiedzane przez turystów. Ale Tajlandia to nie tylko Bangkok i morze, mniej zwiedzana pólnocna część Tajlandii jest równie piękna.