Nasze ‘zimowe ferie’ spędziliśmy w tym roku podróżując po
Tajlandii i odwiedzając kolejne tajskie miasteczka, wyspy i plaże. ‘Zimowe
ferie’ nie mają bynajmniej NIC wspólnego z zimą ;-) Nazwałam je tak dlatego, że
są odpowiednikiem polskich ferii zimowych czyli wypadają po pierwszym semestrze
tylko, że u nas są w październiku, kiedy kończy się pora deszczowa i zaczyna
sezon turystyczny. Właściwy sezon turystyczny zaczyna się w listopadzie, więc jest to dla nas idealna
pora na wakacje, plaże jeszcze nie zapchane turystami a ceny jeszcze nie
wywindowane w góre ;-)
W tym roku zrobiliśmy sobie trasę na północ, a potem
dłuugą wycieczkę na południe aż na wyspę Ko Chang (trzeciej co do wielkości po
Phuket i Ko Samui) i o niej dzisiaj będę pisać ;-)