poniedziałek, 12 października 2015

Dlaczego podoba nam się Bali?

Bali rzeczywiście ma w sobie coś niezwykłego, coś co przyciąga i zachwyca;-) Dla Europejczyka jest tak odmienne i egzotyczne, że zapiera dech. Nawet dla nas, którzy mieszkamy w Tajlandii, widzieliśmy już sporo krajów azjatyckich i z przykrością stwierdzamy, że coraz trudniej nam się czymś zachwycić, Bali jest piękne. I właśnie się zastanawiamy - dlaczego?
Na pewno nie z powodu plaż, tych akurat mamy w Tajlandii dużo, równie piękne, może nawet bardziej urokliwe. Nie surfujemy więc raj dla surferów nas nie rusza. Owszem są tu szerokie plaże i chyba największe fale jakie widzieliśmy w życiu (podobne były w Tripolisie w Libii;-), więc jak ktoś lubi być „ściorany” przez fale, będzie zachwycony. Ja akurat nie lubię, Rajskiego zrolowało parę razy i wrócił rozbawiony ;-) Więc z powodu plaż nie przyjechalibyśmy tutaj drugi raz.
Jedzenie? Też nie, w porównaniu z tajskim jakoś nie zachwyca, parę dań nam bardzo smakowało np. Nasi Gorang. Ogólnie jedzenie jest trochę podobne do tajskiego, ale mniej doprawione. My natomiast przyzwyczailiśmy się już do bardziej wyrazistych dań.

poniedziałek, 5 października 2015

JEDZIEMY NA BALI :-)

Właśnie skończyliśmy pierwszy semestr tego roku szkolnego i zaczynamy wakacje. W tym roku jedziemy do Indonezji, chcemy zobaczyć Bali i Lombok. Nasz znajomy z pracy też jedzie na Bali, na 6 dni do Kuty, ma już zarezerwowany hotel i ze zdziwieniem reaguje gdy mówimy, że my jedziemy na 17 dni i nie będziemy nic rezerwować bo nie wiemy gdzie dotrzemy w danym dniu ;-)
Tym właśnie różni się nasz wyjazd od typowych turystycznych wyjazdów. W ten właśnie sposób powstają różne opinie o Bali. Nasz znajomy zapewne stwierdzi, że Bali to bardzo turystyczne, tłoczne miejsce, z pięknymi plażami, restauracjami  i hotelami, ale strasznie męczące pod względem ilości naciągaczy, sklepikarzy i taksówkarzy, którzy chcą zarobić na ‘białym’.

środa, 30 września 2015

Czy warto zwiedzać Pałac Królewski w Bangkoku?

Widok ze świątyni Wat Arun 
Wiele osób, które były w Bangkoku lub się tam wybierają, może się wręcz oburzyć na takie pytanie. Przecież to najważniejsza atrakcja turystyczna Bangkoku! Wszystkie biura podróży zaczynają zwiedzanie od Grand Palace! No właśnie i chyba dlatego zwiedzanie tego obiektu jest tak męczące, te tłumy przepychających się turystów, ani skrawka pustego miejsca, zapomnij że zrobisz zdjęcie i nikt ci w tym czasie nie wejdzie w kadr. A już żeby zobaczyć największą atrakcję czyli Szmaragdowego Buddę, przygotuj się na stanie ‘w kolejce’ typu „Pani się przesunie, zrobi zdjęcie i idzie dalej, nie widzi Pani, że z tyłu pchają się następni”.
Oczywiście kompleks nazywany Królewskim Pałacem, schowany za białym murem jest piękny i warty zobaczenia ale ... ma swoje minusy ;-)  

środa, 16 września 2015

"77 SŁONI"

To seria filmów o Indiach stworzona, wyreżyserowana i przedstawiona przez Piotra (bardziej znanego w gronie naszych mumbajskich znajomych jako Felek) oraz jego znajomego Roberta.
Zapowiedź filmu TUTAJ 
Na pewno nasi mumbajscy znajomi pamiętają Felka, który nas odwiedził swego czasu, jeżeli nie osobiście to przynajmniej z opowieści o jego sensacyjno-narkotykowej przygodzie z mumbajskimi policjantami.
Tak, tak to ten sam Felek ... wrócił do Indii i film nakręcił. Co on nie wyprawiał, kąpiel w Gangesie i spotkanie z ulicznym golibrodą to dopiero początek przygód. Musicie to zobaczyć!
Eeech Indie, co za kraj, nadal 'leczymy traumę' po zbyt długim mieszkaniu w Mumbaju a już zaczynamy kombinować kiedy tam znowu jechać...


poniedziałek, 14 września 2015

Bangkok z dziećmi

Dzieci nie lubią zwiedzać, a już szczególnie gdy żar się leje z nieba. Dlatego wszyscy którzy przyjeżdżają do Tajlandii z dziećmi oczywiście jadą nad morze, ale po drodze ‘zahaczają’  o Bangkok i z reguły chcą coś zobaczyć skoro już tam są ;-) Oczywiście są i tacy którzy jadą prosto nad morze, ale szczerze mówiąc dziwię się wtedy czemu nie wybrali Egiptu, Turcji czy czegoś innego co jest bliżej i taniej. Gdybym ja przyjechała do Tajlandii z kilkuletnią pociechą(ami) i chciała pogodzić odpoczynek na plaży z odrobiną zwiedzania w Bangkoku to co bym wybrała?

piątek, 4 września 2015

Jak nauczyciele trwonią szkolne pieniądze.

„Nauczyciele szkoły państwowej, za szkole pieniądze, organizują sobie wyjazd do ekskluzywnego hotelu gdzie nocleg kosztuje 600 zł! Jadą VIPowskimi vanami i bawią się na zakrapianej imprezie. Wycieczka odbywa się pod przykrywką zwiedzania Parku Narodowego, w rzeczywistości nauczyciele wybrali się na zakupy, głównym ich celem oprócz zabawy w hotelu było odwiedzanie centrów handlowych.” Tak mogłoby wyglądać  doniesienie dziennikarskie w jakiejś polskiej gazecie lub telekspresie.  Ależ byłby skandal! Wspaniała pożywka dla polskich dziennikarzy.
Tymczasem w Tajlandii to norma, która nie wzbudza żadnego zainteresowania. 

środa, 26 sierpnia 2015

Pechowa kapliczka ERAWAN

Kapliczka Erawan w Bangkoku zrobiła się ostatnio sławna z powodu wybuchu bombowego z 17 sierpnia. W tajskiej telewizji codziennie możemy oglądać na zmianę modlących się koło kapliczki oraz podejrzanego osobnika (podobno sprawcę wybuchu lub może głównego kozła ofiarnego) w żółtej koszulce, którego nagrano w pobliżu kapliczki.
Miejsce to zawsze było tłumnie odwiedzane przez Tajów oraz turystów, natomiast teraz stało się jeszcze sławniejsze.


wtorek, 18 sierpnia 2015

Tajlandia na drugi dzień po ataku terrorystycznym

„Nasza Tajlandia” wyglądała jakby nic się nie wydarzyło, może w Bangkoku jest inaczej ale u nas nawet echa nie było po wczorajszych strasznych doniesieniach. Zdjęcia w poście zupełnie nie pasują do informacji jakie obiegają świat, ale taki mieliśmy dzisiaj dzień. 
Zdziwiło nas, że najbardziej przeżywają wszystko farangi, komentują między sobą wydarzenia, wyrażają żal. Tajowie milczą, nawet w telewizji mówi się i pokazuje niewiele. Początkowo pojawiły się plotki, że szkoły będą dzisiaj zamknięte, ale dotyczyło to tylko Bangkoku. U nas w szkole nawet zaplanowane na dzisiaj imprezy odbyły się normalnie. Jak widać na zdjęciach uczniowie dobrze się bawili. 

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

ŚWIĄTYNIA Z BUTELEK

To kolejna mała perełka i ciekawostka dla prawdziwych podróżników, którzy chcą zobaczyć w Tajlandii coś więcej niż Bangkok i plaże.
Zachwyciła nas ostatnio świątynia którą nazwaliśmy ‘cacuszko’, tym razem znowu odkryliśmy coś niezwykłego. Tym bardziej, że to nie jedna świątynia ale cały kompleks budynków (włącznie z ubikacjami;) pokryty szklanymi butelkami. Znaleźliśmy już kiedyś w Tajlandii dom zrobiony z puszek, a tu kolejne cudo ‘Million botles temple’.

Historia świątyni zaczyna się od tego, że w 1982 r. przełożonemu (opatowi) przyśniło się niebo a w nim świątynia przyozdobiona kamieniami szlachetnymi, która w blasku słońca niebiańsko błyszczała. Zamarzyło mu się potem zrobić namiastkę tego co wyśnił. Postanowił więc zorganizować akcje społeczną i namówił całą okolice do zwożenia butelek, którymi potem pokrywano powierzchnie wszystkich budynków na terenie świątyni. Efekt NIESAMOWITY!